Czym pomalować ul?

Towarzyszą nam od zarania dziejów, zapylając rośliny i wytwarzając tak ceniony przez człowieka miód. Nauczyliśmy się je hodować i chronić, jednak czy wiemy jak zadbać o ich dom?

Czy pszczołom są potrzebne malowane ule?

To tylko z pozoru głupie pytanie. Pszczoły przez wieki żyły w barciach i miały się świetnie, choć drzew nikt nie malował ani nie impregnował. Chroniła je dostatecznie sama natura. Można by więc sądzić, że malowanie uli wynika bardziej z potrzeby pszczelarza niż pszczół. Ule, zwłaszcza te drewniane łatwo ulegają degradacji na skutek działania wiatru, słońca, mrozu i wilgoci. Z tego powodu w krajach Ameryki Północnej często stosuje się drewno cedrowe, zdecydowanie bardziej odporne i trwałe. W Polsce do konstrukcji drewnianych stosuje się zwykle drewno iglaste, które jest mało odporne na zmienne warunki atmosferyczne. Niczym nie zabezpieczone z czasem zaczyna szarzeć, pękać albo pokrywać się zielonym nalotem. Nie wygląda to estetycznie, a brak konserwacji wpływa na skrócenie czasu eksploatacji. A to jeszcze nie wszystko. Wilgotne drewno jest problemem również dla samych pszczół, które muszą zużyć dużo energii by ogrzać i osuszyć swoje schronienie.  Dlatego warto pomyśleć o dobrym zabezpieczeniu zewnętrznych części uli.

Jak i czym zabezpieczyć drewno?

Wytworzenie hydrofobowej warstwy, zabezpieczającej drewno przed zawilgoceniem jest możliwe na kilka sposobów. Można użyć do tego celu farby, roślinnego oleju schnącego (np. lnianego) lub lekko podgrzanej mieszaniny oleju z woskiem pszczelim. Farba działa powierzchniowo, odcinając wodzie możliwość stykania się z drewnianą powierzchnią. Działa dopóki warstwa farby nie ulenie mechanicznemu uszkodzeniu. Olej lniany ma inny mechanizm działania. Nie tworzy szczelnej warstwy na powierzchni tylko wnika w pory drewna gdzie ulega naturalnej polimeryzacji. Wierzchnia warstwa drewna musi co najmniej raz w roku zostać przetarta olejem, aby utrzymał się dobroczynny efekt olejowania. Mieszanka wosku z olejem działa i na zewnątrz i w głąb. 

Co proponujemy?

Szwedzkie preparaty do konserwacji drewna Allback bazują na naturalnych składnikach i nie zawierają żadnych chemicznych rozpuszczalników, które mogłyby zaszkodzić żywym organizmom. Ich podstawowy składnik stanowi olej lniany, który po tłoczeniu na zimno został przefiltrowany i pozbawiony protein w opatentowanym procesie. Dzięki temu głębiej penetruje drewno, schnie dużo szybciej niż oleje jadalne i ma zdecydowanie łagodniejszy zapach.

Olej surowy Allback to 100% olej lniany bez tzw. osuszaczy i innych dodatków. Można go bez obaw stosować do wszystkich elementów ula. Nie jest odporny na promieniowanie UV, w związku z czym nie zapobiega naturalnemu ciemnieniu drewna. Może być samodzielnym preparatem konserwacyjnym lub stanowić warstwę gruntującą pod farby lub wosk. Preparat nakłada się pędzlem, pozwalając drewnu nasiąkać olejem. Po około 20 minutach wszelki nadmiar powinien zostać usunięty za pomocą szmatki. Olej potrzebuje do wyschnięcia „na dotyk” około 24 godzin w temp. pokojowej i umiarkowanej wilgotności powietrza, natomiast proces zestalania się wchłoniętego preparatu trwa jeszcze kilka dni, podczas których elementy drewniane można normalnie użytkować.

Wosk lniany Allback to gotowa mieszanina oleju lnianego i wosku pszczelego o konsystencji gęstej pasty. Można go nakładać w temperaturze pokojowej wcierając szmatą lub gąbką albo delikatnie podgrzać w kąpieli wodnej do półpłynnej konsystencji. Nakładać należy jak najcieńszą warstwą, starając się mocno wetrzeć pastę w drewno. Nadmiar preparatu po 15-20 minutach powinien być usunięty (czystą szmatką lub papierowym ręcznikiem). W razie potrzeby można nazajutrz położyć kolejną warstwę. Czas schnięcia na dotyk to ok. 24 godzin, pełne utwardzenie następuje po kilku dniach.

Kolorowe produkty Allback (woski i farby) zawierają pimenty mineralne i niewielką ilość sykatywy manganowej (przyspieszacz schnięcia). Żaden z nich nie zawiera rozpuszczalników, biocydów ani sztucznych żywic, co sprawia że są bardzo bezpieczną alternatywą dla powszechnie stosowanych farb akrylowych, lateksowych i ftalowych oraz lakierów i lakierobejc.  Są również bardzo wydajne i nawet po kilku latach nie łuszczą się. Wybierając produkt kolorowy należy pamiętać, że ciemne ścianki będą latem nagrzewać się znacznie mocniej niż jasne, co nie jest dobre dla owadów. Takie kolory jak Black (czarny) czy Midnight Blue (granatowy) nie są w tym wypadku dobrym wyborem.

Czy możemy pszczelarzom zaproponować coś jeszcze?

Jeśli ule już zostały zaatakowane przez mech lub glony polecamy mydło lniane, dzięki któremu łatwo i szybko można je zmyć. Po wysuszeniu umyta powierzchnia jest gotowa do olejowania lub woskowania. Mydło lniane Allback składa się wyłącznie ze zmydlonego oleju lnianego i wody. Jest to wysokowydajny koncentrat o uniwersalnym zastosowaniu m.in. do higieny osobistej i mycia mocno zabrudzonych lub zatłuszczonych powierzchni.